środa, 20 kwietnia 2011

bez nadawcy

otóż kochanie u nas po staremu
czwartek się przedłużył i coraz ciężej
rozróżnić dni od miesięcy maile od rozmów
to co się zdarzyło od tego co widzieliśmy
tylko w filmach
prawdziwe wydaje się
wyłącznie osiem godzin w pociągu z jednego końca
szaleństwa na drugi
pomiędzy nimi jest cała masa nieprawdziwych miast
i globalizacja w którą nie sposób wierzyć

otóż kochanie pozwalam sobie tak mówić
do ciebie żeby później nie zmieniać
niepotrzebnie imion
bo wszystkie terminy ważności ulegają
przedawnieniu (niektórzy nazywają to
przemijaniem)

pozostawiam ten list bez nadawcy
na wszelki wypadek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz