sobota, 27 sierpnia 2011

zlepki, postmortemizm

PLENER. DWORZEC

Tadeusz Halmann wyciąga paczkę Cameli i odpala cztery papierosy naraz.

TADEUSZ HALMANN
(głosem Marcina Świetlickiego)
Rozpierdoliłaś mi wakacje...

Okazuje się, że to nie dworzec a scena klubu Piękny Pies. Halmann wygląda jak Świetlicki.

HALMANN-ŚWIETLICKI
(głosem Humphreya Bogarta)
Jaka jest pańska narodowość?

Okazuje się, że to nie scena klubu Piękny Pies a knajpa u Ricka Blaine'a w Casablance. A Halmann nie jest Świetlickim, tylko Bogartem.

HALMANN-BOGART
(głosem oscylującym wokół Ingrid Bergman i Humphreya Bogarta)
We'll always have Paris.

Okazuje się, że to nie knajpa u Ricka a pokój w mieszkaniu na ulicy OBROŃCÓW STALINGRADU 51/12. Halmann jest Halmannem.

TADEUSZ HALMANN
(głosem Halmanna, przygotowuje się mentalnie do recytacji wiersza)
chciałem cię wymyślić. udało się
zwymyślać. chciałem
powiedzieć postmodernizm.
powiedziałem post
mortem.

wymyślany
codziennie odnowa

Nagle brzuch Halmanna zostaje rozerwany przez Obcego z filmu Ridleya Scotta. Mieszkanie nie jest mieszkaniem a sceną teatrzyku objazdowego.

OBCY
(głosem Nicolasa Cage'a)
Love me tender...
Ludzie biją brawo. Kotara się zasuwa. Na niebie unosi się napis HAPPY END.

///najbardziej epicka scena ever///

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz