piątek, 29 lipca 2011

O kocie, księżycu i malinach

mała kociczka
senna ciepła odurzona ciemnością
z papierosem w łapce
miękkiej jak poduszki
(pazurek jak nóż na nagiej szyi)
mruczy cicho

głaszcze mnie tylko księżyc
pieści mnie tylko noc
dziś

oblizuje usta z malin
zaciąga się lekko i godnie
chyba, że mnie
przekomarz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz