Cranford Nikt
pozostaną filmy
na youtube komentarze
znajomych pod zdjęciami [*] relacje z libacji
których nie pamiętam
skrzętnie opisane na facebooku
konta internetowe i adres mailowy
w którym po latach zbierze się tona spamu
i maile od dawno nieżywych znajomych
parę kawałków nagranych dyktafonem nad ranem
po przechlanych dwóch dniach wszystko słychać
jak podgłośnisz i zamkniesz okna
coś poszło źle ale jeszcze do tego nie doszedłem
na razie upadłem jutro będzie lepiej
jutro i wczoraj zawsze jest lepiej
tylko dziś jest zły dzień
jestem Cranford Nix i zaśpiewam wam hymn do Klonazepamu
wzruszającą balladę o heroinie i dziwce chorej na AIDS
poznałem ją wczoraj niezła historia
możesz dać że lubisz
W tamtym roku mieliśmy próby z Zespołem Corsakova w salce w kamienicy przy ulicy Starowiślnej. Podczas pierwszej próby w tej sali zrobiliśmy klasyczną, uświeconą tradycją libację, na którą przyszedł amerykański muzyk - stary rockman, który mieszkał w tej kamienicy. Gość okazał się być rekordzistą Guinnesa w długości grania koncertu - Alex Carlin (bo tak się nazywa) zagrał 32 godzinny koncert, podczas którego zagrał między innymi wszystkie kawałki Beatlesów. W każdym razie na tamtej imprezie zaczął grać bardzo ciekawy utwór, którego wcześniej nie słyszałem. Beatlesowski klimat, ale tekst dość dziwny. Zapamiętałem tylko pierwsze wersy: "My girlfriend killed herself last night..."
Na drugi dzień znalazłem na necie stronę Alexa - www.alexrock.prv.pl, gdzie można było usłyszeć właśnie utwór "My girfriend is dead", jednak nie było żadnych informacji na temat oryginalnego autora(teraz już są). Zgooglowałem tytuł i przez wiele nic nie znaczących wyników odnalazłem nareszcie autora - Cranforda Nixa.
http://www.cranfordnix.com/ na tej stronie można znaleźć większość zachowanych nagrań Cranforda Nixa.
Po kolei zacząłem odsłuchiwać wszystkie zgromadzone utwory na stronie. Większość z nich jest w fatalnej jakości, większość kawałków zagrana było nierówno i z fałszami, ale to było coś. Tematem większości utworów jest życie ulicznego muzyka, libacje, imprezy, wreszcie ćpanie, czy odwyk. Wszystko spisane prosto, bez nadęcia i szczerze. Byłem w coraz większym szoku, że taki człowiek jest zupełnie nieznany. Znalazłem wreszcie więcej informacji na jego temat i wywiad-koncert na youtube, w którym Cranford z jakąś starą, straszną babą rozmawia o swoim uzależnieniu od heroiny(jako wyleczony) i gra swoje najbardziej znane utwory (m.in. Suicide or alcohol, Met a girl at N.A., czy Cigarettes and Heroin). Wywiad z 1996 roku.
http://www.youtube.com/watch?v=21Bn-ceAUwI&feature=related
Odnalazłem wreszcie informację, że Cranford Nix zmarł w 2002 roku w wyniku przedawkowania heroiny. Coraz bardziej ta muzyka wydawała mi się niezwykła, brudna i chaotyczna, ale też niesamowicie prawdziwa i bezkompromisowa. Na pewno nieznana. Ciężko znaleźć jedno studyjne nagranie w dobrej jakości, informacje na internecie z reguły są wspomnieniami znajomych z Californii(tam mieszkał podobno w samochodzie), dlatego najlepiej oprzeć się pewnie na jego tekstach piosenek.
A wracając do udziału Alexa Carlina w całym wydarzeniu. Okazało się, że grali razem w (podobno kultowej) formacji punkowej the Malakas, w której Cranford Nix był wokalistą.
http://www.youtube.com/watch?v=XOF9u5jS8k4
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz